Ten blog to mój nowy projekt. To kolejny raz, kiedy zakładam bloga.
Dotychczasowe próby były mniejszymi lub większymi porażkami, jednak tym razem będzie nieco inaczej. Nie ocenia z punktu widzenia liczby wejść, liczby „like” czy innych cyferek. Chciałbym, żeby to co piszę komuś się do czegoś przydało i żebym ja sam był zadowolony. Dlatego też tym razem jasno sobie obrałem kierunek w jakim ma to zmierzać.
1. Kim jestem?
Na imię mam Sebastian, ale mówią mi Satyr. Mieszkam w Poznaniu (i uwielbiam to miasto), urodziłem się Gdyni.Jestem fotografem.
Od października 2008 aparat fotograficzny jest integralną częścią mnie, mojej osobowości. Aparat jest narzędziem które wybrałem po eksperymentach z innymi środkami wyrazu. Wcześniej pisałem, próbowałem swoich sił z muzyką i nieśmiało bawiłem się grafiką, ale od momentu gdy chwyciłem aparat odrzuciłem całą resztę. Przestałem pisać opowiadania, budżet na sprzęt muzyczny przeznaczyłem na sprzęt fotograficzny. Tylko wiersz od czasu do czasu skrobnę.
W przeciągu nieco ponad pięciu lat przeszedłem z punktu w którym fotografia była zwykłym hobby do punktu w którym jest sposobem na życie.
Poza tym, że jestem fotografem jestem po prostu człowiekiem. Słucham muzyki, która wpadnie mi w ucho, czytam książki, oglądam filmy (nie oglądam za to seriali), próbuję dokończyć studia. Palę (wiem, że to fuj i niezdrowe, ale zostawmy temat), lubię się napić jakiegoś smaczniejszego trunku, lubię słuchać ludzi i dyskutować.
Jaram się mitologią, wierzeniami różnych ludów, folklorem ale też człowiekiem - kim jest, czym jest, jak działa (tego poniekąd dotyczyły moje studia - kognitywistyka).
Jeżeli zdecydujecie się czytać tego bloga, to chcąc, nie chcąc poznacie mnie trochę lepiej ;)
2. O czym będzie blog?
Można by pomyśleć, że o fotografii i to się zgadza, ale nie do końca.
Blog będzie dotyczył czegoś, co zajmuje mi myśli od dosyć dawna - poszukiwaniu własnego stylu.
W fotografii nie mówi się za często o stylu. Bierzesz aparat, robisz zdjęcia, wychodzą kiepsko, uczysz się, idziesz na kurs, uczysz się poprawnie robić zdjęcia, lecisz według schematu. Cały czas szanuje się Twoją indywidualną wizję, ale rzadko się mówi o tym jak odszukać swój styl.
Styl, moim zdaniem, nie jest czymś co naturalnie z Ciebie wypłynie i zagnieździ się w Twojej fotografii. Może się okazać, że Twój zalążek stylu będzie wegetował gdzieś głęboko ukryty- niemalże niewidzialny. Własny styl trzeba odnaleźć i go pielęgnować.
Za cel tego bloga przyjmuję sobie pisanie o tym, co definiuje styl, jak go stworzyć lub odszukać, jak go doszlifować.
W pewnym sensie - o tym jak ja poszukiwałem i poszukuję własnego stylu w fotografii.
3. A czym jest styl?
Myślę, że to nie jest proste pytanie. Na razie posłużę się wersją skróconą, półśrodkiem, a do tematu wrócę.
Myślę, że to nie jest proste pytanie. Na razie posłużę się wersją skróconą, półśrodkiem, a do tematu wrócę.
Użyję definicji przez wskazanie - obejrzyjcie foty Davida LaChapelle, Guy'a Bourdin'a, Robo Kocana czy Andrzeja Dragana. Gdy raz zapoznacie się z ich twórczością, to bez problemu widząc kolejne ich zdjęcia będziecie wiedzieli, że to oni zrobili daną fotę.Każdy z nich ma styl.
Styl nie jest jednym czynnikiem - jest to holistyczny system, taki w którym wszystkie elementy łączą się by stworzyć niepowtarzalną całość. Jednak trzeba poznać te składniki, zastanowić się nad nimi. Kluczem do sukcesu w znalezieniu stylu (a także sukcesu w fotografii) jest znajomość nie tylko metod- odpowiedzi na pytanie „jak?”; równie ważna jest odpowiedź na pytanie „dlaczego?”.

Prześlij komentarz